Bielawa: Mężczyzna utonął w aquaparku czy miał zawał serca?

Małgorzata Moczulska
Sobota rano. Na pływalni Aquarius w Bielawie było tylko kilkanaście osób. Pilnowało ich trzech ratowników. Mimo to nie zauważyli, jak pływający na pierwszym torze mężczyzna poszedł na dno.

Zaczęli go ratować dopiero, kiedy jedna z pływających kobiet zaniepokoiła się, że na dnie leży mężczyzna. To ona zaalarmowała ratowników. 56-latka wyciągnięto z wody, ale mimo reanimacji zmarł. Już nazajutrz Andrzej Świerszczewicz, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Bielawie, wydał oświadczenie: "Nie stwierdzono żadnych uchybień, mogących w jakikolwiek sposób przyczynić się do tego nieszczęśliwego zdarzenia. Według zdobytej przez nas wiedzy zmarły od dłuższego czasu chorował na serce, a przyczyną zgonu był zawał serca".

Sprawa wydawała się zamknięta. Ale świadkowie coraz głośniej mówili, że mężczyzna leżał na dnie około dwóch minut, a ratownicy siedzieli na krzesłach pod ścianą i rozmawiali, zamiast obserwować nieckę. W efekcie prokuratura wszczęła śledztwo. - Prowadzone jest w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci - mówi Zbigniew Kata z Prokuratury Rejonowej w Dzierżoniowie. - Zdarzenie należy wyjaśnić, bo nie wiadomo, czy przyczyną zgonu był zawał serca. To będziemy wiedzieli dopiero po opinii, którą sporządzają biegli - dodaje.

Przesłuchano świadków. Dużo do śledztwa wniósłby zapis z monitoringu, który jest na basenie, ale akurat nie działał. - W grudniu mieliśmy awarię prądu i spalił się rejestrator - powiedział nam wczoraj dyrektor Świerszczewicz. Zachowania ratowników nie oceniał już tak pewnie jak w oświadczeniu. - To są tylko ludzie, a my im na ręce przez cały czas pracy nie patrzymy - tłumaczył się. Zapewniał, że wyciągnął już wnioski. - Na basenie zostaną zamontowane dodatkowe kamery i będą one rejestrować głównie pracę ratowników - mówi dyrektor.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na bielawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie