Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Całkiem nowy świat

[email protected]
Poprzednie wojny były dla Śląska kataklizmami. Nowe - miały spowodować jego rozkwit. Zmiana taktyki na polu walki, wprowadzanie dużych armii, używających w starciach głównie broni palnej, rodziły nowe potrzeby.

Poprzednie wojny były dla Śląska kataklizmami. Nowe - miały spowodować jego rozkwit. Zmiana taktyki na polu walki, wprowadzanie dużych armii, używających w starciach głównie broni palnej, rodziły nowe potrzeby. Przede wszystkim surowcowe.

Na początku XVIII wieku śląskie kopalnie i huty działały głównie na potrzeby miejscowego rynku. Węgiel zużywały tutejsze zakłady. Na eksport trafiała tylko część. Produkcję hut też wchłaniał przede wszystkim miejscowy rynek. Dopiero pojawienie się Prusaków przyniosło ze sobą zmiany. Rosnąca w siłę armia pruska potrzebowała nowoczesnego uzbrojenia. Żeby je wyprodukować, trzeba było wydobyć rudę metali i węgiel, potrzebny do wytopu. Prymitywne, podobne do dzisiejszych biedaszybów kopalnie musiały się zmienić w zakłady wydobywające surowiec z coraz niższych pokładów. Dawne kuźnie stopniowo przekształcały się w huty.

Najwięcej rudy żelaza, potrzebnej do produkcji broni i amunicji, wydobywano w okolicach Nakła i Radzionkowa. Wydobyty surowiec najłatwiej było przetwarzać na miejscu. Ale pierwsze dwie państwowe huty otwarto w Ozimku i Zagwoździu (tzw. Huta Kluczborska). Obie początkowo produkowały... amunicję.

Precyzyjnej produkcji broni i wydobycia z coraz głębszych kopalń nie dało się powierzyć przypadkowo zatrudnionym chłopom. Na Śląsk, najpierw Dolny, do zagłębia wałbrzysko-noworudzkiego, a potem i na Górny zaczęli ściągać fachowcy. Przyjeżdżali przede wszystkim z Anglii. To na wyspach brytyjskich rozpoczęła się "gorączka węgla i stali".

Wolni chłopi
Rozwój górnictwa i hutnictwa musiał pociągnąć za sobą inne zmiany. Przede wszystkim społeczne. Górnicy dostali pierwsze przywileje: chłop był uwalniany z pańszczyzny na cały okres pracy w kopalni. W śląskich miastach natomiast tworzyła się nowa grupa - mieszczanie zajmujący się handlem na masową skalę i pośrednictwem handlowym. To oni w ciągu najbliższych lat, obok "baronów przemysłowych", będą grali na Śląsku pierwsze skrzypce. Obok nich jest jeszcze jedna grupa: specjaliści przemysłowi. Ci ostatni potrzebni są m.in. do obsługi pierwszych maszyn parowych odwadniających kopalnie. A tych na Górnym Śląsku powstaje coraz więcej.

Ludzie skupieni wokół przemysłu: kopalni, hut, a także manufaktur tkackich rewolucjonizują handel. Pojedynczy kupcy, nawet zrzeszeni w gildie nie są w stanie zaoferować tak korzystnych cen, jak kantory sprzedające fabryczne wyroby niemal na pniu. Również część wyrobów rzemieślniczych może być zastąpiona przez produkcję masową. Zwłaszcza, że praca w przemyśle jest tania.

Ale i kupcy szybko znajdują dla siebie niszę. Mogą pośredniczyć w handlu między fabrycznymi kantorami a odbiorcami stosunkowo tanich towarów poza granicami Śląska. Jest na nie popyt. Bywa, że śląskie huty nie są w stanie podołać wszystkim zamówieniom.

Wspólne prawo
Zmienia się również prawo. Pruski Landrecht nie tylko w dziesiątkach tysięcy paragrafów kodyfikuje handel. Określa również prawo własności. A co najważniejsze jest jeden dla wszystkich pruskich miast. Kupcy z Bytomia i Wrocławia kontaktują się ze swoimi berlińskimi partnerami na tych samych zasadach. Miasta położone w pobliżu zakładów zaczynają się rozrastać. Stopniowo, ale też bez sczególnej kontroli. Nowa ludność ściąga w okolice hut i kopalń w poszukiwaniu pracy i zarobku. Porzucają swoje gospodarstwa. Tym chętniej, że prawo pozwala im na to. Na rolniczy w dużej części Śląsk trzeba coraz częściej importować żywność.

emisja bez ograniczeń wiekowychnarkotyki
Wideo

Strefa Biznesu: Czterodniowy tydzień pracy w tej kadencji Sejmu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na bielawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto