Józef Wiłkomirski: Nie oszczędziłem nikogo

Artur Szałkowski
Można już kupić autobiografię Józefa Wiłkomirskiego. - Prawda ponad wszystko - mówi o książce autor
Można już kupić autobiografię Józefa Wiłkomirskiego. - Prawda ponad wszystko - mówi o książce autor Dariusz Gdesz
Ukazała się drukiem długo oczekiwana autobiografia Józefa Wiłkomirskiego, założyciela oraz wieloletniego dyrektora Filharmonii Sudeckiej

Niewiele jest osób, które potrafią zgromadzić wokół siebie ludzi o przeciwnych sympatiach politycznych i światopoglądowych oraz sprawić, by choć przez chwilę zapomnieli o dzielących ich różnicach.

W Wałbrzychu ta rzadka sztuka udała się Józefowi Wiłkomirskiemu. Można się było o tym przekonać podczas promocji autobiografii maestra pt. "Lata 1926-2006. Wspomnienia nie tylko muzyczne", którą zorganizowano w zamku Książ.

- Cieszę się, że osoby z różnych środowisk potrafiły osiągnąć wspólną płaszczyznę - mówi Józef Wiłkomirski. - Moja autobiografia jest przykładem, że osoby te potrafią wspólnie coś zrobić.

Autobiografia Józefa Wiłkomirskiego, muzyka, kompozytora, dyrygenta, założyciela filharmonii w Wałbrzychu oraz żołnierza powstania warszawskiego, jest podsumowaniem 80 lat jego życia.

Rękopis książki był gotowy już w połowie 2006 roku. Wydawało się wówczas, że kwestią najbliższych miesięcy jest jego wydrukowanie. O potrzebie wydania autobiografii mówiły bowiem nie tylko środowiska kulturalne, ale także lokalne władze. Niestety, przedsięwzięcie rozbijało się o kwestie finansowe.

Właśnie z myślą o osobach zainteresowanych lekturą, Józef Wiłkomirski przekazał jeden egzemplarz maszynopisu książki do wrocławskiego Ossolineum. Dzięki inicjatywie Stowarzyszenia Inteligencji Twórczej w Wałbrzychu, Ossolineum nie pozostało jedynym źródłem dla osób postronnych zainteresowanych tym tematem.
- Postanowiliśmy wydać książkę, choć nie mieliśmy na to pieniędzy - wyjaśnia Elżbieta Kokowska, prezes stowarzyszenia. - Część funduszy pozyskaliśmy w konkursie ogłoszonym przez miasto i ruszyliśmy z przedsięwzięciem.

Przyznaje, że dzięki temu łatwiej było pozyskiwać kolejnych sponsorów wśród osób prywatnych i instytucji.

Koszt przedsięwzięcia zamknął się w kwocie 36,5 tysiąca złotych. Dwa tomy książki w formacie B5, po około 300 stron każdy, ukazały się w nakładzie zaledwie 300 egzemplarzy. Kosztują 90 złotych. Jednak tylko jedną trzecią z nich będzie można kupić za pośrednictwem Stowarzyszenia Inteligencji Twórczej w Wałbrzychu.

Pozostałe trafiły do osób zaprzyjaźnionych z autorem oraz bibliotek na terenie kraju. Jeżeli będzie większe zapotrzebowanie na książkę i uda się pozyskać kolejnych sponsorów, zostanie wykonany dodruk autobiografii.

- Dla mnie ta autobiografia była ostatnim obowiązkiem wobec ludzi i wydarzeń historycznych, które były moim udziałem - tłumaczy Józef Wiłkomirski. - Nie oszczędzam w niej nikogo, nawet samego siebie i moich najbliższych. Prawda ponad wszystko, bo bez niej nie warto byłoby pisać tej książki.

Józef Wiłkomirski jest znany z poczucia humoru. Dlatego w publikacji sporo jest także anegdot i zakulisowych spraw z udziałem notabli.

Dużą atrakcją książki są opublikowane w niej wyjątkowe zdjęcia, a także dokumenty autora, zwłaszcza te pochodzące z okresu dzieciństwa oraz drugiej wojny światowej.

Dla kogo brytyjskie Oscary?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie