Królowie i husyci

Tomasz Borówka, Ryszard Parka
Lata 20. i 30. XIV wieku to przełomowy okres w dziejach Śląska. Król Czech, Jan Luksemburski, hołduje jednego po drugim książąt piastowskich i tworzy na Śląsku fakty dokonane.

Lata 20. i 30. XIV wieku to przełomowy okres w dziejach Śląska. Król Czech, Jan Luksemburski, hołduje jednego po drugim książąt piastowskich i tworzy na Śląsku fakty dokonane. W roku 1335 królowi polskiemu Kazimierzowi Wielkiemu pozostaje tylko zaakceptować istniejący już właściwie stan rzeczy: Śląsk przestaje być częścią monarchii piastowskiej. Kazimierz zachowuje zwierzchnictwo tylko nad stosunkowo niewielką częścią śląskich ziem. Jego zgoda na podporządkowanie ich Czechom jest za to dyplomatycznym majstersztykiem. Sprowadzając rzecz całą do najprostszego mianownika – Kazimierz oddaje coś, czego i tak już nie posiada, w zamian za wycofanie się Luksemburczyka z walki o polski tron. Tym samym pacyfikuje jeden z frontów, grożących zagładą jego królestwu i może przenieść punkt ciężkości swej polityki na drugi, krzyżacki, jeszcze bardziej dla Kazimierza niebezpieczny. Temat Śląska nie pozostaje przy tym zamknięty w polityce ostatniego piastowskiego monarchy, który aż do kresu życia będzie prowadził politykę rewindykacji ziem utraconej dzielnicy.

Niemniej w XIV wieku więzi polityczne Śląska z Polską słabną. Zaś pod berłem Luksemburgów staje się on częścią dynastycznego tworu o zasięgu (i ambicjach) nie ograniczającym się przecież do samych tylko krajów korony św. Wacława (jak zwykło się określać krainy wchodzące w skład czeskiego królestwa). Syn króla Jana (który sam, w roku 1346, znajdzie chwalebną rycerską śmierć na polach Crecy),

function displayWindow(url, width, height) {<br>
<br>
<br>
var Win = window.open(url,"displayWindow",'width=' + width + ',height=' + height + ',resizable=1,scrollbars=yes,menubar=no' );<br>
}<br>
// --><br>



Pokaż mapę Śląska

Karol Luksemburski, wstąpi na cesarski tron Rzeszy jako Karol IV i będzie panował w latach 1346-78. Cesarzami zostaną również wnukowie Luksemburczyka, Wacław (zm. 1400) i Zygmunt (zm. 1437). Od 1310 do 1437 Luksemburgowie będą królami Czech, a Zygmunt Luksemburski w roku 1419 przyozdobi swe skronie węgierską koroną św. Stefana. W orbitę polityki takich

to europejskich dynastów trafia Śląsk! A to dopiero początek długiego korowodu panujących, których polityczne ambicje niesamowicie ubarwiały śląską historię, ale były zarazem przyczyną katastrofalnych, wyniszczających dzielnicę wojen.

Mylili się ci, którzy uważali, że spalenie czeskiego teologa Jana Husa na stosie w Konstancji (1415) zakończy żywot głoszonych przezeń idei reformy Kościoła, zamykając w ten sposób całą sprawę. Stało się dokładnie na odwrót: nauki Husa przeżyły swego twórcę. Szerzyły się głównie w Czechach. W 1417 r. doprowadziły do wykrystalizowania się czterech tzw. artykułów praskich, żądających prawa swobodnego (a nie zastrzeżonego tylko dla księży) głoszenia słowa Bożego, komunii pod dwoma postaciami dla ogółu wiernych, sekularyzacji majątków kościelnych i prawa do karania grzechów śmiertelnych przez władzę świecką. Jak widać, chodziło o sprawy na tle swoich czasów rewolucyjne zgoła i praktycznie nie do zaakceptowania nie tylko dla Kościoła katolickiego, ale i europejskich warstw rządzących. Z błogosławieństwem papieża wyruszyły na heretyckie Czechy wyprawy krzyżowe...

... I były, jedna po drugiej, rozbijane w pył przez husytów. Okazało się, że feudalna, zakuta w zbroje jazda, znająca praktycznie jedną tylko metodę walki – zmasowaną szarżę na przeciwnika – nie ma szans w starciu z husyckimi wojskami. Husyci udowodnili bowiem, że piechota, która stanowiła trzon ich armii, jest w stanie obronić się przed kawalerią korzystając z umiejętnie użytych, tworzących niezdobyte dla jazdy fortyfikacje, wozów taborowych. Zaś obfite wyposażenie tej piechoty w broń palną i miotającą sprawiało, że rycerskie szarże kończyły się masakrą atakujących. Kolejne krucjaty (w latach 1420-21, 1421-22, 1425-26) zostały zatem przez Czechów odparte. A co to ma wspólnego ze Śląskiem? Ano to, że czwartą krucjatę urządzili oni sami – dziś nazwalibyśmy to atakiem wyprzedzającym. W 1428 roku Śląsk ogarnęła wojna. Na długo.

Choć husyckie wojska pojawiały się na Śląsku wcześniej, najazdu, który rozpoczął się wiosną 1428, dokonała armia nieporównanie od nich silniejsza. Zniszczeniu uległo wiele miejscowości, m.in. Kietrz, Biała Cerkiew, Biała, Prudnik, Głogówek, Strzeleczki, Krapkowice, Mala Ścinawa, Niemcza, Ząbkowice, Otmuchów, Paczków, Windawa, Boboszów, Lewin... Silnie obwarowane Kłodzko oparło się, podobnie Wrocław czy Świdnica, ale kraj został strasznie spustoszony. Husyci zajęli tez wiele zamków, które obsadzili swymi załogami.
Doszło do kilku starć w polu, kończących się tradycyjnie pogromem rycerstwa, nie potrafiącego jakoś znaleźć antidotum na husycką taktykę. W przegranej bitwie pod Starym Wielisławiem poległ książę Jan, ostatni z ziębickich Piastów. Niektórzy jego krewniacy nie mieli większych skrupułów i zawierali układy z husytami, starając się ratować swe włości przed spustoszeniem. Książę głogówecki Bolko V, Wołoszkiem zwany, przyłączył się zresztą do husytów na dobre, zaprzysięgając artykuły praskie i wynosząc z wojny całkiem konkretne korzyści materialne i terytorialne. A ziemie jego stały się w przyszłości swoistym schronieniem dla prześladowanych zwolenników husytyzmu.

W latach 1429-33 Śląsk pozostał jednym z głównych teatrów działań wojennych. Strony husycka i katolicka zwalczały się z niezrównanym okrucieństwem. Ulgę przyniósł dopiero rok 1434, gdy umiarkowany nurt husycki doszedł do porozumienia z Kościołem rzymskim, a radykałów spotkała klęska w bratobójczej bitwie pod Lipanami.

Niedługo później (1437) zmarł Zygmunt Luksemburski i... znów ruszył dynastyczny korowód w Europie Środkowej. Tron czeski miał szanse dostać się Kazimierzowi Jagiellończykowi, bratu króla Polski Władysława (późniejszego Warneńczyka), ale objął go Albrecht Habsburg, królem Węgier został sam Władysław. Habsburg nie porządził długo, zmarł w 1439 roku zostawiając brzemienną żonę. Regentem w imieniu nowo narodzonego Władysława (nazwanego Pogrobowcem) został Jerzy z Podiebradów. I jego to, po śmierci Władysława Pogrobowca w roku 1457, koronowano na następnego króla Czech., co notabene strasznie było nie w smak wielu śląskim książętom oraz Wrocławiowi (który odmówił uznania nowego króla, a nawet usiłował go zgładzić). Czemu? Ano, Podiebrad był... husytą. W 1459 roku zaatakował on Wrocław, a od 1467 r. na Śląsku toczyła się formalna wojna z jego przeciwnikami. W końcu antykrólewska opozycja powołała w 1469 swojego anty-króla, czyli węgierskiego monarchę Macieja Korwina. W ten sposób do akcji wkroczył kolejny przeciwnik, którego wojska miały przeważyć szalę i pozbawić Podiebrada niemal całkowicie władzy nad dzielnicą.

Po śmierci Jerzego z Podiebradów, zgodnie z jego testamentem, tron czeski przypadł Jagiellonowi, Władysławowi II. Władysław i Maciej Korwin ułożyli się w końcu co do przyszłości Śląska – ten drugi miał zachować władzę nad nim jedynie dożywotnio. I tak się stało, choć Węgier lawirował, starając się podporządkować księstwa śląskie bezpośrednio sobie, nie zaś Węgrom, co stworzyłoby podstawy do odziedziczenia tych ziem przez jego syna. Chytry plan spalił na panewce, a dzieło Korwina nie okazało się trwałe. Po śmierci króla (1490) posklejane przezeń włości praktycznie rozpadły się. Śląsk na kilkadziesiąt lat znalazł się pod berłem Jagiellonów. Jak się okazało, o dalszych jego losach zdecydowały układy... matrymonialne, zawarte na zjeździe monarchów w Preszburgu i Wiedniu, w roku 1515. Z cesarzem Maksymilianem Habsburgiem spotkali się tam król Czech i Węgier Władysław II Jagiellończyk oraz król Polski Zygmunt Stary. Zaręczono wówczas córkę Władysława, Annę, z cesarskim wnukiem Ferdynandem Habsburgiem. Z kolei narzeczonym siostry tego ostatniego, Marii, został syn i następca Władysława, Ludwik. „Fortes bella gerant – tu, felix Austria, nube” – tak brzmiało motto dynastii Habsburgów. Wojny niech inni prowadzą, ty się żeń, szczęśliwa Austrio! I rzeczywiście, zawarte w Wiedniu porozumienie sprawiło, że w już najbliższej przyszłości austriacka dynastia podporządkowała swej władzy królestwa Węgier i Czech. Wraz z tym ostatnim – również i Śląsk.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie