Piotr Rener poleca - najlepsze dowcipy ostatnich miesięcy

redakcja@dz.com.pl
Coraz częściej (i świetnie!) otrzymuję od Szanownych Studentów szczególne zestawy dowcipów: a to na jakiś konkretny temat, a to takie, które są właśnie w obiegu i warto je ocalić, wpisując do złotej księgi polskiego ...

Coraz częściej (i świetnie!) otrzymuję od Szanownych Studentów szczególne zestawy dowcipów: a to na jakiś konkretny temat, a to takie, które są właśnie w obiegu i warto je ocalić, wpisując do złotej księgi polskiego żartu. Dziś z rejestru Piotra Renera, jego zdaniem najlepsze dowcipy ostatnich miesięcy.

Zdobywcy
Amerykanie wylądowali na Marsie. Otwierają właz swojego pojazdu, patrzą, a tam tłum zielonych ludzików. Jednak nie zdążyli nawet wykrzyknąć „Good morning!”, gdyż Marsjanie zatrzasnęli im właz i zaspawali. Prawie półtorej godziny zajęło Amerykanom wydostanie się z pojazdu. Zdenerwowani, rozczarowani zwracają się do zielonych stworków:
– To tak witacie pierwszych gości z Ziemi?
– Jakich pierwszych? – dziwi się najbardziej zielony. – Przecież byli tu przed wami, ci..., no, Polacy!
– Jak to? Byli tu Polacy?
– No tak! Jakieś pięć miesięcy temu. Też zgodnie z tradycją zaspawaliśmy ich na powitanie, ale oni to się w pięć minut wydostali. I jeszcze każdemu z nas dali po prezencie...
– Jak to? Dali wam po prezencie, za to żeście ich zaspawali? A po jakim prezencie wam dali?
– Nie bardzo pamiętam – odpowiada najbardziej zielony. – To się nazywało chyba po ryju czy jakoś tak...

Uczciwa robota
Obok tirówki, stojącej przy drodze szybkiego ruchu, zatrzymuje się lekko zdezelowany „żuk”. Przez okno wychyla się człowiek w utytłanym kombinezonie i pyta:
– Co robisz za pięćdziesiąt złotych?
– Wszystko – odpowiada dziewczyna.
– No to wsiadaj! – krzyknął.
A gdy wsiadła, on ruszył i mówi:
– Będziemy murować...

Czy my się skądś znamy?
Wchodzi student na egzamin, a profesor pyta, bacznie mu się przyglądając:
– Czy my się skądś znamy?
– No, tak... – odpowiada student. – Zdawałem u pana profesora w zeszłym roku, ale niestety...
– To zacznijmy – kontynuuje profesor – od mojego pierwszego pytania z zeszłego roku... Pamięta je pan?
– Tak, pamiętam.
– To proszę je przypomnieć.
– Ono brzmiało: „Czy my się skądś znamy?”...

Podwójne zaprzeczenie(ten zdaniem Piotra Renera najlepszy!)
Pewien profesor mówi w trakcie wykładu:
– Jak państwo wiecie, w językach słowiańskich obok pojedynczego zaprzeczenia występuje jeszcze zaprzeczenie podwójne. Podwójne zaprzeczenie może być także potwierdzeniem. Natomiast podwójne potwierdzenie nigdy nie może być zaprzeczeniem...
W tym momencie odzywa się student z ostatniego rzędu:
– Dobra, dobra...

Kogo powoła nowy selekcjoner?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie