Poświąteczne kłopoty, czyli...

(azg)
... poradnik konsumenta. Wątpliwości czytelników Dziennika Zachodniego wyjaśnia Jerzy Sozański, Miejski Rzecznik Konsumentów w Katowicach. Dostałam na gwiazdkę trzy pary podobnych rękawiczek.

... poradnik konsumenta.

Wątpliwości czytelników Dziennika Zachodniego wyjaśnia Jerzy Sozański, Miejski Rzecznik Konsumentów w Katowicach.

Dostałam na gwiazdkę trzy pary podobnych rękawiczek. Czy mogę je wymienić na coś innego w sklepie lub prosić o zwrot pieniędzy? Jakie muszę spełnić warunki, żeby sprzedawca się na to zgodził?

Nie ma żadnego przepisu, który by zobowiązywał sprzedawcę do zwrotu ceny lub wymiany pełnowartościowego towaru. Konsument może więc liczyć jedynie na jego dobrą wolę.

Wyjątek stanowią umowy sprzedaży zawarte poza lokalem przedsiębiorstwa (np. kiedy akwizytor przychodzi do nas do domu lub w razie sprzedaży na odległość tj. przez telefon, Internet). W tym przypadku istnieje możliwość zwrotu towaru do 10 dni od dnia zawarcia umowy. Można od niej odstąpić bez podania przyczyny i bez ponoszenia jej skutków.

Sprzedawca ma również obowiązek przyjąć towar z powrotem, jeśli w momencie zakupu klient zastrzeże sobie taką możliwość. Najlepiej zrobić takie zastrzeżenie na piśmie i wyznaczyć termin, w jakim zwrot może nastąpić. Wynika to z zapisów kodeksu cywilnego o skutkach zastrzeżenia próby.

Kupiłam na sylwestra nową suknię. Niestety, podczas zabawy zepsuł się zamek, na który jest zamykana na plecach. Chciałam ją zwrócić, ale sprzedawca się nie zgodził, bo powiedział, że była używana, a ja wyrwałam zamek celowo. Czego mogę się od niego domagać?

Sprzedawca nie może odmówić przyjęcia zgłoszenia reklamacyjnego, bo jest odpowiedzialny za niezgodność towaru z umową (czyli za jego wady). Inną sprawą jest to, czy reklamację uzna.

Jeśli konsument zgłasza wadę w ciągu sześciu miesięcy od dnia zakupu towaru, to przyjmuje się, że istniała ona już w momencie wydania towaru. Nie może tu być przeszkodą fakt, że towar był używany, ponieważ tylko w ten sposób wada mogła się ujawnić. To na sprzedawcy ciąży obowiązek wykazania, że wada nie istnieje.

Konsument, składając reklamację, może się domagać naprawienia towaru albo jego wymiany na pełnowartościowy. Jeśli sprzedawca jej nie uzna, dobrym rozwiązaniem jest poddanie sporu rozstrzygnięciu Polubownego Sądu Konsumenckiego działającego przy Inspekcji Handlowej. Postępowanie przed nim jest bezpłatne, a orzeczenie ma moc wyroku sądu powszechnego. Rozstrzygnięcie następuje w krótkim czasie.

Miesiąc temu kupiłam buty. Niestety, urwał się w nich obcas i chciałam złożyć reklamację. Okazało się jednak, że sklep został z końcem roku zlikwidowany. Czy jego właściciel wciąż odpowiada za wady sprzedanego mi towaru? Jak mogę dochodzić swoich praw?

Sprzedawca ponosi odpowiedzialność za niezgodność towaru z umową przez dwa lata, także w sytuacji, kiedy nie prowadzi już działalności gospodarczej. Jeśli przedsiębiorstwo zostało zlikwidowane lub jego siedziba została przeniesiona, klient musi ustalić jego prywatny adres, albo nowe miejsce prowadzenia działalności.

Można to sprawdzić w wydziale ewidencji gospodarczej w urzędzie miasta lub gminy, albo – w przypadku spółek – w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Rynek pracy odporny na pandemię

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie