Zabrał koty matce, zamknął w transporterze i kłamał, że znalazł je przy ruchliwej drodze i uratował

MM
31 października na trasie Świdnica - Modliszów (przy samej drodze) został znaleziony transporter (Cabrio - ciemnobrązowy z popielatym spodem), a w nim zamknięte, dwa dorosłe koty. Obok położona była karma. Zwierzęta, które komuś najwyraźniej się znudziły, były bardzo przestraszone i zdezorientowane. - Jakim trzeba być człowiekiem, żeby zrobić coś takiego? - pytał świdnicki TOZ i prosił o znalezienie sprawcy. Koty miał znaleźć i uratować przypadkowy kierowca.

Dziś okazuje się, że owy życzliwy kierowca to tak naprawdę winowajca, bo to młody mężczyzna sam zgotował kotom taki los, a potem perfidnie kłamał.
Po tym jak TOZ opublikował informacje i apel by pomóc znaleźć właściciela kociaków, do towarzystwa zgłosiła się zrozpaczona kobieta, która od dwóch dni szukała swoich pupili.
Wtedy też wyszło na jaw, że to mama kierowcy. Syn kobiety zabrał koty z domu i okłamał zarówno matkę (chciał pozbyć się zwierząt, bo jak tłumaczył jest na nie uczulone) jak i społeczników z TOZ-u.

Domowe syropy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie