MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Złap za guzik. Na szczęście!

Elżbieta Węgrzyn
Dariusz Gdesz
Okres noworoczny kojarzy się nam z sylwestrowym szaleństwem, utrudnieniami komunikacyjnymi 1 stycznia i... kominiarzem. Ten, według polskiej tradycji przynosi szczęście.

- Dlatego spotkanie na ulicy przedstawiciela mojego zawodu jest zawsze mile widziane - przyznaje z dumą Edmund Felusiak, wałbrzyski kominiarz.
Tłumaczy, że praca na wysokości wymaga odwagi, a czasem i fartu, dlatego uśmiech kominiarza w pięknym mundurze kojarzy się z ciepłem i bezpieczeństwem.
Tradycję łapania się za guzik na widok kominiarza można różnie tłumaczyć. Jedna z legend mówi, że kiedy przed setkami lat do domostw przybywali różni rzemieślnicy, również kominiarze, zwłaszcza panie domu zabiegały, by do ich gospodarstw przyszli jako pierwsi. Nie mieli jeszcze wtedy umorusanych mundurów i nie mogli aż tak bardzo pobrudzić izby. Mówiło się, że gospodyni ciągnęła do domu kominiarza właśnie za guzik (najbardziej czysta część munduru). A ta, do której przyszedł jako pierwszy, miała wielkie szczęście. - Co prawda policjanci też noszą mundury, ale nie wzbudzają tak miłych skojarzeń, a raczej wzbudzają lęk - dodaje Felusiak. - W okresie świąt składamy sobie życzenia, a ujrzenie kominiarza potwierdza naszą dobrą passę i pomaga nam wierzyć, że życzenia mogą się spełnić. Przekonuje, że kominiarze właściwie nie odpoczywają, dlatego można ich bez problemu spotkać w każdy świąteczny dzień. - Zwłaszcza teraz mamy bardzo dużo pracy. Gdy przychodzi zima mamy urwanie głowy i wykonujemy prace, które z powodzeniem moglibyśmy zrobić podczas miesięcy jesiennych, czy letnich - mówi. Tuż przed Nowym Rokiem próbują jednak łączyć przyjemne z pożytecznym i razem z życzeniami rozdają kalendarze.- Staramy się podziękować w ten sposób naszym stałym klientom za zaufanie. Ja zaś zawsze życzę odwiedzanym rodzinom zdrowia, uśmiechu i optymizmu, którego zwykle nam brakuje - mówi Felusiak.

od 7 lat
Wideo

Zakaz krzyży w warszawskim urzędzie. Trzaskowski wydał rozporządzenie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na bielawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto